Stara babina na wsi miała jedną krowę. No, pomyślała, najwyższy czas, żeby krowa miała cielaka! Więc zamówiła inseminatora (czyli kogoś do sztucznego zapłodnienia).
Przyszedł inseminator, obejrzał sobie krowę i powiedział do babci:
- Proszę przynieść mi miednicę, dzbanek z ciepłą wodą, mydło i ręcznik.
Babina przyniosła wszystko.
Nagle inseminator patrzy, a babina idzie z wieszakiem.
- Po co babciu niesiesz ten wieszak?!
- Żeby miał se pan gdzie spodnie powiesić!
Losowe Dowcipy:
Moja znajoma raz pomyliła walium z tabletkami antykoncepcyjn... Więcej
Idzie pogrzeb. Tragarze niosą trumnę przekręconą na bok.
Po przyjściu z pracy Franek poczuł, że boli go gardło. W gaz... Więcej
Antek z sąsiadem postanowili zważyć świnię. Ponieważ nie mie... Więcej
Szczyt głupoty: Kupić portfel za ostatnie pieniądze. Więcej